<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Foodie Army &#187; Foodie Army |  &#187; Poznań</title>
	<atom:link href="https://foodiearmy.pl/category/poznan/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://foodiearmy.pl</link>
	<description>Good Food HQ</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 May 2019 12:12:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4.0.1</generator>
	<item>
		<title>Gdzie zjedliśmy w kwietniu? Podsumowanie miesiąca</title>
		<link>https://foodiearmy.pl/gdzie-zjedlismy-w-kwietniu-podsumowanie-miesiaca/</link>
		<comments>https://foodiearmy.pl/gdzie-zjedlismy-w-kwietniu-podsumowanie-miesiaca/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 May 2019 12:00:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Asia]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[podsumowanie miesiąca]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[blog kulinarny]]></category>
		<category><![CDATA[foodiearmy]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie zjeść]]></category>
		<category><![CDATA[kawiarnia]]></category>
		<category><![CDATA[obiad]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://foodiearmy.pl/?p=16772</guid>
		<description><![CDATA[To już drugi wpis z cyklu “Podsumowanie miesiąca”. W tych postach piszemy o tym co nas w danym miesiącu zachwyciło lub rozczarowało.  To trochę pełniejszy obraz tego, co publikujemy na co dzień na Instastory. Kwiecień minął nam bardzo szybko, nie mieliśmy zbyt wiele okazji do...]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<h3><span style="font-weight: 400;">To już drugi wpis z cyklu “Podsumowanie miesiąca”. W tych postach piszemy o tym co nas w danym miesiącu zachwyciło lub rozczarowało.  To trochę pełniejszy obraz tego, co publikujemy na co dzień na Instastory. Kwiecień minął nam bardzo szybko, nie mieliśmy zbyt wiele okazji do jedzenia na mieście, bo byliśmy pochłonięci przygotowaniami do remontu i planowaniem majówki.</span></h3>
<p>&nbsp;</p>
<h3 style="text-align: center;"><strong><a href="https://www.facebook.com/RestauracjaPapavero/" target="_blank">Papavero</a>, ul. 3 Maja 46</strong></h3>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> 4 kwietnia wystartowała wiosenna edycja festiwalu kulinarnego <strong>Restaurant Week</strong>, której hasło przewodnie brzmiało <strong>&#8222;Szanuj jedzenie&#8221;</strong>. W <a href="https://www.facebook.com/RestauracjaPapavero/" target="_blank">Papevero</a> jedliśmy już wiele razy i bardzo lubimy to miejsce. Mam tam nawet już swoje ulubione dania (sałatka z polędwicą wołową i oscypkiem oraz ravioli z udźcem sarnim to moje MUST EAT)! Postanowiłam odwiedzić ich także w czasie Restaurant Weeku. Lubię tą formułę i uczestniczę w niemal każdej edycji.  Jeśli jeszcze ktoś z Was nie słyszał o festiwalu to postaram się w kilku zdaniach powiedzieć na czym on polega. W ramach Restaurant Week najlepsze restauracje tworzą popisowe trzydaniowe menu w cenie 49 zł. Warunkiem, aby załapać się na tą okazję jest wcześniejsza rezerwacja na stronie internetowej. Dodatkowo podczas tej edycji każdy gość dostawał gratis drink na bazie <strong>Martini Fiero</strong>, prezent od sponsora festiwalu! Tym razem wybrałam się na kolację z moją mamą i siostrą.</div></span></p>
<p><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/papavero_kaczka.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16788" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/papavero_kaczka-1024x1024.jpg" alt="papavero_kaczka" width="1024" height="1024" /></a></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Ucztę w Papavero rozpoczęłyśmy przystawką – delikatnym i rozgrzewającym kremem selerowo-pietruszkowym. Bardzo ucieszyło mnie to, że w festiwalowym menu w wersji mięsnej znalazło się<strong> danie, z którego słynie Papavero, czyli kaczka z modrą kapustą i pyzami</strong>. Mimo, że to klasyk kuchni wielkopolskiej, moim zdaniem ciężko znaleźć równie dobre wykonanie w innych poznańskich miejscach. Danie byłoby jeszcze lepsze, gdyby do pyz było minimalnie więcej sosu.  Na deser zjadłyśmy orzeźwiającą pana cottę z wiórkami kokosowymi i kawiorem z limonki. To moja kolejna przygoda z Restaurant Week i kolejny raz jestem zachwycona. Nie mogę się doczekać kolejnej edycji!</div> </span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> 24 kwietnia wzięliśmy udział w wyjątkowym kulinarno-towarzyskim spotkaniu organizowanym przez markę Wyborowa, które odbyło się w ramach <strong>cyklu spotkań edukacyjnych promujących tradycyjną polską gościnność w nowoczesnym wydaniu</strong>. Gospodarzami spotkania byli Pascal Brodnicki i Maciej Starosolski. Obaj niezwykle barwnie opowiadali o tradycjach biesiadowania, a także dzielili się wiedzą i doświadczeniem na temat savoir-vivre. Testowaliśmy wódkę Wyborową w trzech odsłonach: ziemniak, pszenica, żyto, a degustacji alkoholu towarzyszyły przekąski.</div><br />
<a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/moc_spotkan_wyborowa.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16776" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/moc_spotkan_wyborowa.jpg" alt="moc_spotkan_wyborowa" width="833" height="614" /></a></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/DSCF3650z.jpg"><img class="aligncenter wp-image-16777" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/DSCF3650z.jpg" alt="DSCF3650z" width="1024" height="683" /></a></span></p>
<h3 style="text-align: center;"><span style="font-weight: 400;"><br />
<strong><a href="https://www.facebook.com/Moja-Wina-212310179520918/" target="_blank">Moja Wina</a>, Kwiatowa 11/1A</strong></span></h3>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Na piątkowy wieczór przy winie i drinkach polecamy <strong><a href="https://www.facebook.com/Moja-Wina-212310179520918/" target="_blank">Moją Winę</a></strong> &#8211; jak tylko przekroczycie ich próg to poczujecie, że to <strong>miejsce stworzone z miłości do wina i jedzenia</strong>. W karcie znajdziecie tapas, a także kilka dań głównych bazujących na owocach morza. My zamówiliśmy oliwki, deskę serów i wędlin oraz kilka krewetek. Jeśli nie macie pomysłu, gdzie zorganizować babski wieczór czy randkę w niezobowiązującym klimacie, Moja Wina doskonale sie do tego nadaje.</span></div>
<p><span style="font-weight: 400;"> <a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/moja_wina.gif"><img class="aligncenter size-large wp-image-16781" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/moja_wina-1024x768.gif" alt="moja_wina" width="1024" height="768" /></a></span></p>
<h3 style="text-align: center;"><span style="font-weight: 400;"><br />
<strong><a href="https://www.facebook.com/MasisoPoznan/" target="_blank">Masiso</a>, ul. 3 Maja 48</strong></span></h3>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> W naszym mieście trwa boom na kuchnię japońską, miejsca serwujące ramen lub sushi wyrastają na poznańskich ulicach jak grzyby po deszczu, ale wciąż brakuje restauracji, gdzie można zjeść smaczne specjały Chin lub Korei. Parę tygodni temu moja ulubiona restauracja chińska została zamknięta, dlatego poszukaliśmy nowych miejsc. Dzięki poleceniu naszego kolegi Andrzeja, który jest fanem azjatyckich smaków, a w szczególności tych koreańskich i japońskich, trafiliśmy do <strong><a href="https://www.facebook.com/MasisoPoznan/" target="_blank">Masiso</a></strong>. Masiso to malutkie miejsce z kuchnią koreańską, tuż obok Papavero. Nie będę ukrywać, że przechodzę tą ulicą bardzo często i ani razu go nie zauważyłam. Było to moje <strong>pierwsze starcie z kuchnią koreańską w Polsce</strong>. Kiedy mieszkałam w Szanghaju kilkakrotnie miałam okazję jeść korean bbq &#8211; ale to miejsce nie ma z tym nic wspólnego.</div></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Na przystawkę zamówiliśmy <strong>okonomiyaki</strong>. Nazwa ta w dosłownym tłumaczeniu z japońskiego podobno oznacza  “smaż, co chcesz”. To danie po raz pierwszy jadłam podczas podróży do Japonii. Mówi się, że to odpowiednik włoskiej pizzy &#8211;  proste, stosunkowo tanie i szybkie do przygotowania danie, które bazuje na mące, kapuście, jajkach i dodaje się różne dodatki np. warzywa, mięso, rybę, owoce morza, a następnie całość polewa się sosami i posypuje suszoną rybą. Chyba można nazwać to danie hybrydą omleta z hiszpańską tortillą, co sądzicie? W Japonii była to duża atrakcja, bo sami smażyliśmy nasze omlety, siedząc na podłodze wokół stolika z wbudowaną płytą. W Masiso placki smaży kucharz. Koniecznie ich spróbujcie. </span><span style="font-weight: 400;">Poza tym zamówiliśmy jeszcze <strong>kimchi. To tradycyjna marynowana kapusta pekińska z chilli</strong>, a więc można to danie określić pikantną bombą witaminową. To naturalny priobiotyk.</div></span></p>
<div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Na danie główne zamówiłam <strong>japchae &#8211; przezroczysty makaron z batatów smażony z mięsem wołowym i warzywami</strong>. To bardzo sycący stir fry, ale gdybym miała zamówić to danie jeszcze raz to poprosiłabym o wersję bezmięsną &#8211; niestety kawałki wołowiny była źle przygotowane i miały gumową konsystencję. Kuba zdecydował się na chyba <strong>najbardziej znane danie kuchni koreańskiej &#8211; bulgogi</strong>. To plastry wołowiny, które najpierw marynuje się w sosie sojowym z dodatkiem czosnku, soli, cukru, oleju sezamowego, cebuli oraz sezamu, a następnie podpieka na grillu. Mięso podawane jest z ryżem i sałatką. <strong>Czy to smaki, które zachwycają i rzucają na kolana?</strong> Nie wszystkie, ale z pewnością jeszcze tam wrócimy odkrywać kolejne specjały.</div>
<p><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/masiso_przystawki.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-16773" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/masiso_przystawki.gif" alt="masiso_przystawki" width="1024" height="768" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/DSCF3567z.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16774" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/DSCF3567z-1024x682.jpg" alt="DSCF3567z" width="1024" height="682" /></a></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Poza wspomnianymi daniami w kwietniu zjedliśmy kilka pysznych ciast w ramach walki z wiosennym przesileniem.</span> W deszczowe weekendy nic nie poprawia tak nastroju jak <strong>ciacho i aromatyczna kawa</strong>. Wpadliśmy na boski sernik i brownie do <strong><a href="https://www.facebook.com/coffeeshoppoznan/" target="_blank">Piece of Cake</a></strong> na Wzgórzu Św. Wojciecha. To urocza kawiarnia pełna roślin. Kolejne miejsce, które bardzo lubię to <a href="https://www.facebook.com/dziewczynyislodycze/" target="_blank"><strong>Dziewczyny i Słodycze</strong></a>. Tym razem zjedliśmy po kawałku tortu z malinami. To miejsce słynie nie tylko z fenomenalnych wypieków, ale także z przytulnych, &#8222;instagramowych&#8221; wnętrz. </div>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/tort_sernik.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-16782" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/05/tort_sernik.gif" alt="tort_sernik" width="1024" height="768" /></a><br />
</span></p>
<h3 style="text-align: center;"><strong><a href="https://www.facebook.com/coffeeshoppoznan/" target="_blank">Piece of Cake</a>, Święty Wojciech 27</strong></h3>
<h3 style="text-align: center;"><strong><a href="https://www.facebook.com/dziewczynyislodycze/" target="_blank">Dziewczyny i Słodycze</a>, ul. Górna Wilda 85</strong></h3>
<p><span style="font-weight: 400;"><br />
<div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> </span><span style="font-weight: 400;"><strong>Jedliście coś pysznego? Podzielcie się z nami adresem. Czekamy na Wasze rekomendacje!</strong></div></span></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://foodiearmy.pl/gdzie-zjedlismy-w-kwietniu-podsumowanie-miesiaca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najpiękniejsze miejsca na boho wesele w Wielkopolsce</title>
		<link>https://foodiearmy.pl/boho-wesele-w-wielkopolsce/</link>
		<comments>https://foodiearmy.pl/boho-wesele-w-wielkopolsce/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Apr 2019 09:46:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Asia]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[ślub]]></category>
		<category><![CDATA[wesele boho]]></category>
		<category><![CDATA[wesele rustykalne]]></category>
		<category><![CDATA[wesele w Wielkopolsce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://foodiearmy.pl/?p=16698</guid>
		<description><![CDATA[Nasze przygotowania do ślubu ruszyły pełną parą. W dzisiejszym wpisie postaram się podzielić z Wami wszystkimi istotnymi informacjami na temat sal weselnych. Sala to według mnie rzecz, od której należy zacząć planować ślub. Wymarzone miejsce należy zamówić z coraz to większym wyprzedzeniem. Popularne i cieszące...]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<h3><span style="font-weight: 400;">Nasze przygotowania do ślubu ruszyły pełną parą. W dzisiejszym wpisie postaram się podzielić z Wami wszystkimi istotnymi informacjami na temat sal weselnych. Sala to według mnie rzecz, od której należy zacząć planować ślub. Wymarzone miejsce należy zamówić z coraz to większym wyprzedzeniem. Popularne i cieszące się renomą lokalizacje mogą mieć pełne obłożenie. </span></h3>
<h3 dir="ltr"></h3>
<p dir="ltr"><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> R</span>ozpoczęliśmy poszukiwania około dwa lata przed planowanym terminem. Przyznaję, że szło nam to dość opornie i zajęło prawie 6 miesięcy (od momentu kiedy zobaczyliśmy pierwszą salę do momentu kiedy podpisaliśmy umowę). <span style="font-weight: 400;">Znalezienie sali, która spełni nasze kryteria nie było prostym zadaniem. </span><span style="font-weight: 400;">Sala weselna to nie tylko lokal, ale także atmosfera, dekoracje i menu. </span><span style="font-weight: 400;">Uparłam się, że chciałabym mieć wesele w stylu rustykalnym/boho, bez pałacowego przepychu i cygańskiego złota. Wesele nie mogło odbyć się szybciej niż w czerwcu 2020, bo dopiero wtedy na 100% zakończę leczenie ortodontyczne, a ślub w aparacie nie wchodził dla mnie w grę. Chcieliśmy termin letni lub na początku jesieni. Sala musiała być przestronna i pomieścić około 100-120 gości, fajnie gdyby znajdowała się w otoczeniu zieleni. Interesowały nas wyłącznie okolice Poznania, a jeszcze lepiej jeśli z tego miejsca dałoby się zamówić Ubera lub taksówkę. Zależało nam na terminie sobotnim, aby nie robić gościom dodatkowego kłopotu z braniem urlopu. Kuba przystał na moje wymagania i dodał jedno od siebie &#8211; koniecznie chciał pieczony udziec  (ale to okazało się najmniejszym problemem).</div></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Szukałam na facebookowych grupach ślubnych, pytałam o opinie znajomych. Zdobyliśmy oferty od kilkunastu miejsc, ale prezentuję we wpisie tylko te, które spełniały nasze kryteria i które w mniejszym lub większym stopniu rozważaliśmy. Być może ułatwi Wam to organizację Waszego wymarzonego dnia.</div></span></p>
<h3 dir="ltr"></h3>
<p>&nbsp;</p>
<h3 dir="ltr"><strong>Weranda Home</strong></h3>
<h3 dir="ltr">Adres: Płotki 14, Sławica, ok. 40 km od Poznania</h3>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Pierwszym miejscem, które zobaczyliśmy była Weranda Home, usytuowana w zielonym sercu Parku Krajobrazowego Puszczy Zielonki. Wzięliśmy tam udział w Dniu Otwartym. Rezydencja wygląda bosko, z tarasu rozpościera się widok na jezioro. Weranda Home posiada rozbudowaną bazę noclegową, która może pomieścić do 60 osób (pokoje dwu i czteroosobowe, każdy apartament z własną łazienką).</div>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Chętnie wybiorę się tam na weekend w gronie przyjaciół, ale nasze wesele tam się nie odbędzie. Moim zdaniem ogromnym minusem tego miejsca jest to, że w przypadku organizacji wesela na ponad 100 osób musielibyśmy rozsadzić gości w kilku salach, które są tylko częściowo połączone. Parkiet musiałby być w osobnej sali. Menu w wersji podstawowej sprawiało wrażenie małego, a nie ma nic gorszego niż bycie głodnym na weselu. Musielibyśmy się zdecydować na droższe pakiety (cena za talerzyk to od 270 zł w górę).</div>
<p> <a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/50969830_2520014181402545_5134307538904285184_n-2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16721" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/50969830_2520014181402545_5134307538904285184_n-2.jpg" alt="Pokadrowani Weranda Home" width="960" height="640" /></a></p>
<p style="text-align: center;">fot. <a href="https://www.facebook.com/Pokadrowanipl/" target="_blank">Pokadrowani</a></p>
<h3 dir="ltr"><strong>Folwark Wąsowo</strong></h3>
<h3 dir="ltr">Adres: Poznańska 2, Wąsowo, ok. 50 km od Poznania</h3>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">We wrześniu zeszłego roku byliśmy gośćmi na weselu organizowanym w Folwarku Wąsowo. To miejsce absolutnie mnie urzekło &#8211; to stara, ogromna stodoła (pomieści nawet do 250 osób). Na zachwyt zasługuje też pyszne jedzenie. Kuchnia Folwarku Wąsowo bazuje na idei: smacznie, zdrowo, lokalnie i sezonowo. Potrawy są przygotowywane w oparciu o produkty z ich własnych, ekologicznych upraw oraz od lokalnych dostawców. Jeśli macie ochotę na wycieczkę za miasto, wybierzcie się do restauracji serwującej specjały Folwarku &#8211; <strong>Źrebięciarni</strong>.</div>
<p dir="ltr"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/wąsowo.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16704" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/wąsowo-1024x683.jpg" alt="wąsowo" width="1024" height="683" /></a></p>
<p dir="ltr" style="text-align: center;">fot. <a href="https://www.facebook.com/happystoriespl/" target="_blank">Happy Stories</a></p>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Kilka tygodni po wspomnianym weselu wybraliśmy się do Wąsowa na<strong> <a href="https://www.facebook.com/backtonature.targi/" target="_blank">Alternatywne Targi Ślubne Back to Nature</a></strong> w poszukiwaniu inspiracji. Otrzymaliśmy ofertę i spis wolnych terminów na jesień 2020 (były wtedy dostępne tylko 2 albo 3). To co przemawiało za Folwarkiem to fantastyczny klimat, przepyszne jedzenie z wysokiej jakości składników i możliwość zorganizowania plenerowych poprawin. Niestety ogromnym minusem jest cena &#8211; oprócz standardowych opłat dodatkowo płaci się za wynajem obiektu i są to duże kwoty. Wesele odbywające się w soboty muszą być związane z jednoczesną rezerwacją minimum 70% miejsc noclegowych. Większość naszych gości przyjedzie z Poznania lub z Leszna, dlatego musieliśmy wziąć pod uwagę te dodatkowe koszty noclegu. Ta sala była poza naszym zasięgiem, ale polecamy ją w 100% każdemu, kto dysponuje większym budżetem.</div>
<p><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/wasowo4.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16705" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/wasowo4-1024x754.jpg" alt="wasowo4" width="1024" height="754" /></a></p>
<p dir="ltr" style="text-align: center;">fot. <a href="https://www.facebook.com/happystoriespl/" target="_blank">Happy Stories</a></p>
<h3 dir="ltr"><strong>Bagatelka</strong></h3>
<h3 dir="ltr">Adres: Bagatelka 4, Miłosław, ok. 50 km od Poznania</h3>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Innym pomysłem była Bagatelka &#8211; byliśmy tam kiedyś na weselu u kuzynki Kuby i bardzo nam się podobało. Braliśmy pod uwagę Salę z Białymi Belkami (pomieści od 90 do 300 osób). Niestety na sezon 2020 wolne soboty były tylko w styczniu lub w grudniu.</div>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/174.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16723" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/174.jpg" alt="Bagatelka Miłosław" width="640" height="427" /></a>fot. <a href="http://bagatelka.info">Bagatelka</a></p>
<h3 dir="ltr"></h3>
<h3 dir="ltr"><strong>Ranczo w Dolinie</strong></h3>
<h3 dir="ltr">Adres: Dąbrówka Kościelna 20, Kiszkowo, ok. 30 km od Poznania</h3>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Moja koleżanka organizowała w zeszłe wakacje swoje wesele w Ranczo w Dolinie. Zobaczyliśmy jej zdjęcia i zdecydowaliśmy się napisać wiadomość z prośbą o ofertę i pojechać zobaczyć salę na żywo. Sala jest bardzo ładna, pośrodku ma palenisko, które nadaje jej jeszcze bardziej przytulny klimat. Cena za talerzyk jest atrakcyjna. Nie pobierają korkowego ani talerzykowego, można dostarczyć bez problemu także swoje napoje gazowane. Mają 15-letnie doświadczenie w organizacji wesel i innych imprez. Na ogromny plus zasługuje też świetny kontakt z właścicielami. Zarówno pani Hanna jak i jej córka Sara błyskawicznie odpowiadały na nasze pytania i były bardzo uprzejme. Aż chciało im się zaufać :)</div>
<p dir="ltr"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/48363905_2005427462882461_6025869464526913536_n.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16702" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/48363905_2005427462882461_6025869464526913536_n.jpg" alt="48363905_2005427462882461_6025869464526913536_n" width="960" height="640" /></a></p>
<p dir="ltr" style="text-align: center;">fot. <a href="https://www.facebook.com/Ranczo-w-dolinie-376534575771766/?__tn__=%2Cd%2CP-R&amp;eid=ARAOkEllUwslVSLpapK4ZNJP9CKdN5C_jm-Pka5CSr8OboK8hiyGUtylpG0DaMJszRo6ohxkwPO_fsYD" target="_blank">FB Ranczo w Dolinie</a></p>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Minusy były dwa, ale były one dla nas nie do przeskoczenia. Noclegi &#8211; można przenocować kilkadziesiąt osób, ale w większości są to pokoje wieloosobowe, co może powodować dyskomfort gości. Drugim minusem był brak terminów w soboty.  Ranczo w Dolinie podobało nam się tak bardzo, że nawet zaczęliśmy kombinować jak zrobić wesele w piątek, ale ostatecznie wybór padł na coś innego.</div>
<p dir="ltr"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/55847315_2152918964799976_7239611764789215232_n.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16703" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/55847315_2152918964799976_7239611764789215232_n.jpg" alt="55847315_2152918964799976_7239611764789215232_n" width="960" height="640" /></a></p>
<p dir="ltr" style="text-align: center;">fot. <a href="https://www.facebook.com/Ranczo-w-dolinie-376534575771766/?__tn__=%2Cd%2CP-R&amp;eid=ARAOkEllUwslVSLpapK4ZNJP9CKdN5C_jm-Pka5CSr8OboK8hiyGUtylpG0DaMJszRo6ohxkwPO_fsYD" target="_blank">FB Ranczo w Dolinie</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3 dir="ltr"><strong>Przyborowo11</strong></h3>
<h3 dir="ltr">Adres: Przyborowo 11, Fałkowo, ok. 40 km od Poznania</h3>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">W słoneczną, marcową niedzielę wybraliśmy się obejrzeć Przyborowo11. To miejsce to absolutny sztos. Pani Karolina, która je prowadzi po moim pierwszym mailu powiedziała, że to miejsce trzeba poznać, aby zrozumieć ofertę, więc pojechaliśmy je sprawdzić. Dostaliśmy mailowo wskazówki, których fragment brzmiał tak: <em>“Gdy skończy się osiedle spokojnie wjechać w las, na końcu drogi skręcić w prawo, dojechać do metalowego krzyża wśród kasztanów, skręcić w prawo, minąć Przyborowo 7. Jechać do końca drogi, skręcić w lewo. Na kolejnym rozstaju skręcić w prawo. Po chwili- Witajcie w domu!!!”</em> &#8211; po tych słowach, byłam już zakochana.</div>
<p dir="ltr" style="text-align: center;"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/1811261444-800x534.jpg"><br />
</a> <a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/1813265151-1-800x534.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16701" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/1813265151-1-800x534.jpg" alt="1813265151-1-800x534" width="800" height="534" /></a>fot. <a href="https://www.dobreswiatlo.com.pl/home/" target="_blank">Dobre Światło</a><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/1813265151-1-800x534.jpg"><br />
</a></p>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">To jedyne miejsce, z tych które oferuje sam wynajem &#8211; wynajmuje się u nich teren 2 ha z dwoma domami (dziś 40 miejsc noclegowych), salę i zadaszony taras- razem 260m2 powierzchni balowej. W cenie jest cała posiadana infrastruktura: stoły, krzesła, naczynia.</div>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Bardzo mocno to rozważaliśmy. Tu nie było ograniczeń dla wyobraźni. Moglibyśmy wziąć ślub plenerowy, pod lipą albo na wysepce pośrodku stawu, zorganizować ogniska, a na poprawiny ściągnąć nawet foodtrucka.</div>
<p dir="ltr"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/1811261444-800x534.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16700" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/1811261444-800x534.jpg" alt="1811261444-800x534" width="800" height="534" /></a></p>
<p dir="ltr" style="text-align: center;">fot. <a href="https://www.dobreswiatlo.com.pl/home/" target="_blank">Dobre Światło</a></p>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Schody zaczęły się jednak kiedy pomyśleliśmy ile więcej rzeczy musimy ogarnąć &#8211; catering na wesele i poprawiny, dekoracje, urzędnik/ksiądz. Co zrobić z gośćmi, których nie możemy przenocować? Organizować im transport do Poznania? Czy autobus wjedzie do lasu? W mojej głowie pojawiły się wątpliwości, kiedy pomyślałam, że w sierpniowy weekend może być deszczowo, zimno. Z jednej strony namiot, w którym organizowane jest przyjęcie weselne ma możliwość zamknięcia ścian i postawienia nagrzewnic gazowych, ale co to za przyjemność jeśli nie można korzystać z otoczenia? Jestem osobą, która dużo się stresuje i lubi mieć kontrolę nad tym co robi. Tu było za dużo niewiadomych. Ostatecznie się nie zdecydowaliśmy, ale gorąco polecam tym, którzy są odważniejsi i mogą poświęcić więcej czasu na dopinanie szczegółów!</div>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Niestety już po fakcie dowiedzieliśmy się, że na życzenie Pary Młodej właściciele Przyborowa oferują zarówno sam wynajem jak i kompleksową usługę. Jeśli chcecie zobaczyć to miejsce na własne oczy to 1. czerwca jest u nich organizowane Otwarte Wesele &#8211; na którym można się bawić i przy okazji poznać wielu zaprzyjaźnionych usługodawców.</div>
<p style="text-align: center;"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/3-1-800x600.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16699" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/3-1-800x600.jpg" alt="3-1-800x600" width="800" height="600" /></a><br />
fot. <a href="https://www.dobreswiatlo.com.pl/home/" target="_blank">Dobre Światło</a></p>
<h2 dir="ltr">Udało się!</h2>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Znaleźliśmy nasze miejsce! Opowiem Wam o nim trochę…</div>
<p dir="ltr"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/35643622_825376760995483_8358208672450478080_n.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16707" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/35643622_825376760995483_8358208672450478080_n.jpg" alt="35643622_825376760995483_8358208672450478080_n" width="960" height="639" /></a></p>
<p dir="ltr" style="text-align: center;">fot. <a href="https://www.facebook.com/browarnaprzystan/" target="_blank">Browarna Przystań</a></p>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">To Browarna Przystań &#8211; która powstała na miejscu Młyńskiego Koła, które spłonęło w czerwcu 2016 roku. To przepięknie zlokalizowany obiekt, z restauracją i polem piknikowym, znajdujący się na obrzeżach cybińskiego klinu zieleni, nad malowniczym młyńskim stawem.</div>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Mieliśmy trochę przebojów z organizacją. Kontakt początkowo był bardzo trudny, ale kiedy stery przejęła właścicielka &#8211; Pani Agnieszka, nasze przygotowania gwałtownie przyspieszyły.  Bardzo podoba mi się to, że wokół jest mnóstwo zielonych terenów. Mimo, że jest się zaledwie 15 minut jazdy autem od centrum Poznania, ma się wrażenie, że jest tam tak sielsko i spokojnie. Mamy nadzieję, że jedzenie będzie bardzo smaczne i zaspokoi wymagające podniebienia naszych gości. Browarna Przystań dysponuje własną wędzarnią, samodzielnie robią sery i wypiekają na miejscu chleb. To miejsce ma ogromny potencjał do zostania ślubną perełką okolicy. Cieszę się, że odkryliśmy je zanim dowiedziało się o nim wiele osób.</div>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Mam pewne obawy &#8211; sala wygląda bardzo “biesiadnie”. Żeby uzyskać efekt jak na moich inspiracjach z Pinteresta będziemy potrzebowali świetnych specjalistów od dekoracji. Kolejnym minusem jest to, że w obiekcie po remoncie nie były organizowane jeszcze żadne wesela, a z dużych imprez były to głównie wigilie firmowe i imprezy integracyjne. Z drugiej strony, właśnie dzięki temu do wyboru mieliśmy naprawdę sporo terminów. Do naszego wesela minie jeszcze cały sezon 2019 i większość 2020, więc mam nadzieję, że team Browarnej Przystani nabierze już dużej wprawy i nasz wymarzony dzień będzie idealny. Jak tylko na ich stronie pojawią się zdjęcia z pierwszych wesel to uzupełnię o nie wpis. </div>
<p dir="ltr"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;">Podobno kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Jakie są Wasze doświadczenia z poszukiwania sali na wesele? Czy znacie inne fajne miejsca w Wielkopolsce? </div>
<p dir="ltr">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://foodiearmy.pl/boho-wesele-w-wielkopolsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdzie zjedliśmy w marcu? Podsumowanie miesiąca</title>
		<link>https://foodiearmy.pl/gdzie-zjedlismy-w-marcu-podsumowanie-miesiaca/</link>
		<comments>https://foodiearmy.pl/gdzie-zjedlismy-w-marcu-podsumowanie-miesiaca/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Apr 2019 19:47:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Asia]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[podsumowanie miesiąca]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[foodie army]]></category>
		<category><![CDATA[foodiearmy]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie zjeść]]></category>
		<category><![CDATA[obiad]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://foodiearmy.pl/?p=16650</guid>
		<description><![CDATA[Lubię marzec, za pierwsze promyki słońca. Można wreszcie zmienić zimową odzież na lżejszą i coraz więcej czasu spędza się na zewnątrz. W tym miesiącu pogoda była naprawdę dobra i sprzyjała częstym wyjściom. Wyjątkowo dużo razy jedliśmy na mieście. Ogarnęła nas niemoc jeśli chodzi o gotowanie...]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<h3><span style="font-weight: 400;">Lubię marzec, za pierwsze promyki słońca. Można wreszcie zmienić zimową odzież na lżejszą i coraz więcej czasu spędza się na zewnątrz. W tym miesiącu pogoda była naprawdę dobra i sprzyjała częstym wyjściom. Wyjątkowo dużo razy jedliśmy na mieście. Ogarnęła nas niemoc jeśli chodzi o gotowanie i praktycznie w każdy weekend gdzieś się wybieraliśmy. Opisujemy kilka ciekawych miejsc i wydarzeń z tego miesiąca.</span></h3>
<p><strong><strong> </strong></strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Pierwszy tydzień marca spędziliśmy na nartach. Wybraliśmy się już po raz drugi w okolice<strong> Verbier</strong>, położonego w samym centrum szwajcarskich 4 Dolin (region oferuje ponad 400 km tras). Trasy rozciągają się na wysokości od 1500m do 3300 m n.p.m. Miasteczko ma niesamowity klimat. Minusem są wysokie ceny, ale da się jeszcze je jakoś przełknąć. Podczas narciarskich wyjazdów zazwyczaj przygotowujemy sami śniadania i obiadokolacje, ale przekąski/lunche jemy na stoku, dzięki czemu mieliśmy okazję zajadać się galettes czy szwajcarskimi serami.</div></span></p>
<p><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_4055.jpg"><img class="aligncenter wp-image-16668 size-shareaholic-thumbnail" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_4055-640x851.jpg" alt="IMG_4055" width="640" height="851" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Wzięliśmy udział w kolacji degustacyjnej w </span><a href="https://www.facebook.com/orzopoznan/" target="_blank"><b>Orzo</b></a><span style="font-weight: 400;">. To był perfekcyjnie przygotowany event. Jedną z atrakcji wieczoru był live cooking, podczas którego szef kuchni Jakub Reszka zaprezentował sposób przygotowania kilku dań i opowiedział o nich. Jesteśmy absolutnie zachwyceni przystawką burgos &#8211; to smażona kaszanka podawana z konfiturą z czerwonej cebuli i kozim serem. W Polsce najczęściej je się kaszankę opartą na kaszy, w tej natomiast zamiast kaszy użyto ryżu… sztos!</div></span></p>
<p><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/orzo.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16660" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/orzo-1024x750.jpg" alt="orzo" width="1024" height="750" /></a></p>
<div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> W ramach dań głównych zdecydowaliśmy się na steka hache (stek z siekanej wołowiny z dodatkiem parmezanu, suszonych pomidorów i oregano, jajko sadzone, sos wermut demi-glace, frytki i orkiszoleh) i beef prime rib (długo pieczone żebro wołowe, sos bbq, frytki z batata). Stek jest bardzo specyficzny &#8211; przez swoją teksturę przypomina bardziej mięso do burgera. Bardzo smakowała mi sałatka &#8211; dzięki zawartości mięty i innych ziół była lekka i świeża.</div>
<p><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/orzo_burger.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16661" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/orzo_burger-1024x682.jpg" alt="orzo_burger" width="1024" height="682" /></a></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> W naszej relacji z tego wydarzenia na InstaStory napisaliśmy, że w Orzo podoba nam się klimat i wnętrze pełne roślin, jednak oceniając jedzenie dania główne są mocno przeciętne. Jesteśmy w ogromnym szoku ilu z Was postanowiło do nas napisać i podzielić się podobnymi spostrzeżeniami. Wiele osób zasugerowało, że dobrym rozwiązaniem byłoby skrócenie karty i dopracowanie kilku dań perełek. My to popieramy. Chętnie wrócimy na pyszne burgos, ale na dania główne z obecnej karty już niekoniecznie.</div></span></p>
<p><strong><strong> </strong></strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Odkryliśmy cudowną perełkę na Jeżycach &#8211; </span><a href="https://www.facebook.com/easythaiger/" target="_blank"><b>Easythaiger</b></a><span style="font-weight: 400;">. To malutki bar z tajskim jedzeniem prowadzony przez pasjonatów kuchni.Wszystkie składniki przygotowują sami &#8211; nie korzystają z gotowych past czy sosów. </span><span style="font-weight: 400;">Menu jest krótkie i już to odróżnia Easythaiger od pozostałych tajskich miejsc w Poznaniu. </span><span style="font-weight: 400;">Są w nim trzy rodzaje pad thaiów (z krewetkami, wieprzowiną lub tofu), kaeng khaio wan, czyli zielone curry z kurczakiem, tom kha kai &#8211; pikantna zupa z mlekiem kokosowym, kurczakiem, świeżym chilli i galangalem i deser &#8211; wariacja na temat mango sticky rice. </span><span style="font-weight: 400;">Wszystkie potrawy są bardzo aromatyczne, mocne w smaku, a poziom ostrości jest dostosowywany do preferencji klienta. </span><span style="font-weight: 400;">Pad thai z Easythaiger nie jest do końca tradycyjny, ale jest absolutnie przepyszny! Są w nim między innymi grzyby shitake, marchew, rzodkiew daikon. Naszym zdaniem jest to najlepszy pad thai w Poznaniu!</div> </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Oczywiście, mimo wielu zachwytów znaleźliśmy kilka minusów &#8211; chętnych na jedzenie jest sporo, a w tak maleńkim lokalu właściciele nie są w stanie przygotowywać szybciej jedzenia, dlatego czas oczekiwania może sięgać nawet godziny. Warto wtedy zamówić i przejść się na spacer np. do pobliskiego Parku Sołackiego/ Ze względu na to, że niemal połowę lokalu zajmuje kuchnia &#8211; czekając na swoje zamówienie uderzają was wszystkie dochodzące z niej zapachy, co nie każdemu może odpowiadać. Rozwiązaniem może być siedzenie na zewnątrz, jeśli tylko pogoda dopisuje, to bardzo to polecamy! Mega trzymamy kciuki za EasyThaiger i mamy nadzieję, że wkrótce uda im się otworzyć większy lokal.</div></span></p>
<p><strong><strong><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/easythaiger.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16651" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/easythaiger-1024x682.jpg" alt="easythaiger" width="1024" height="682" /></a></strong></strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Wzięliśmy udział w nowym festiwalu &#8211; </span><b>Miksologia</b><span style="font-weight: 400;">. To wydarzenie poświęcone kulturze koktajlowej, którego głównym celem jest poznawanie miejsc, oferujących najlepsze koktajlowe propozycje. To taki Culinary Fest, ale w wersji dla barów <img src="https://foodiearmy.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> Coctail bary, które biorą w nim udział przygotowują festiwalowy drink, dostosowany do tematu przewodniego, który przez okres trwania festiwalu (14 dni) podlega ocenom uczestników. Tematem przewodnim pierwszej edycji były „Nowe klasyki” &#8211; można było spróbować klasycznych wersji w zupełnie nowej odsłonie. Niestety udało nam się odwiedzić tylko jedno miejsce, bo mieliśmy bardzo napięty grafik. Nasz wybór padł na </span><a href="https://www.facebook.com/dashmcc/" target="_blank"><b>Dash</b></a><span style="font-weight: 400;">. Uwielbiamy to miejsce &#8211; za klimat jak z lat 20., pyszne koktajle i barmanów, którzy mają ogromną wiedzę i zajawkę na to co robią. Festiwalowy drink to “Daughter of Corinth” &#8211; wariacja klasycznego Pornstar Martini. Nam bardzo smakował!</div> </span></p>
<p><strong><strong><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/dash.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16652" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/dash-1024x752.jpg" alt="dash" width="1024" height="752" /></a></strong></strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Byliśmy na otwarciu </span><b>Rodizio de Brasil </b><span style="font-weight: 400;">- pierwszej w Poznaniu restauracji z kuchnią brazylijską. Koncept jest ciekawy, </span><span style="font-weight: 400;"> do wyboru są dwie opcje <i>all-you-can-eat</i>: bufet mięsny (89zł/osoba) lub bufet bezmięsny (49zł/osoba). Można także zamówić po prostu dania z karty (takiego misz maszu nie widzieliśmy od dawna, w menu są mięsa na szpadach, włoskie makarony, sałatki, a nawet żurek). Zdecydowaliśmy się na wizytę w dzień otwarcia ze względu na ogromną ciekawość i atrakcyjne ceny bufetu (39 lub 69 zł/osoba). Dodatkową atrakcją wieczoru był pokaz brazylijskich tańców.</div></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Szwedzki stół składa się z owoców, warzyw, sałatek, serów i deserów. Nie znam brazylijskich dań, ale sam bufet przypominał bardziej przeciętną restaurację grecką. Było także sushi &#8211; naszym zdaniem totalnie nietrafiony pomysł. Było niedbale pozwijane, a do wyboru był tylko łosoś, paluszek krabowy lub opcje wege, nie było także pałeczek. Moim zdaniem w bufecie szału nie ma, dlatego zdecydowanie nie polecam zamawiania opcji all-you-can-eat w wersji bezmięsnej. Specjalnością Rodizio de Brasil mają być jednak grillowane na szpadach mięsa i skupmy się na tym. Kelnerzy krążący po sali serwują piersi z kurczaka w boczku, udka, pikantne kiełbaski, wieprzowinę i stek wołowy. Mięsa są bardzo dobre. Dodatkowo na szpadach podawany jest także grillowany ananas posypany cynamonem. Pysznie!</div></span></p>
<p><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/rodizio-copy.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16657" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/rodizio-copy-1024x750.jpg" alt="Rodizio de Brasil" width="1024" height="750" /></a></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Przejdźmy to tego, co nam przeszkadzało. Po pierwsze był to totalny brak koordynacji serwowania dodatków i mięs. Przykładowo podeszła do nas pani kelnerka z ziemniakami, a następnie z warzywami, a na mięso czekaliśmy kolejne pół godziny. Nie podoba mi się też to, że z założenia na jednym talerzu i jednymi sztućcami je się np. krwistego steka i banana w cieście.</div> </span></p>
<p><strong><strong><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/rodizio2-copy.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16658" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/rodizio2-copy-1024x750.jpg" alt="Rodizio de Brasil Poznan" width="1024" height="750" /></a></strong></strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> Co do samego miejsca &#8211; na pochwałę zasługuje piękny wystrój, bardzo dużo roślin i dbałość o detale &#8211; urzekły mnie świeże piwonie w łazience. Ale jednocześnie mam wrażenie, że osoby, które prowadzą to miejsce nie udźwignęły ciężaru hucznego otwarcia. Obsługa była totalnie nieprzygotowana, panie kelnerki zaliczyły wiele wpadek, nie potrafiły nawet opowiedzieć w kilku zdaniach na czym polega koncept bufetu. Na napoje czekaliśmy 50 minut. </span>Czy wybierzemy się ponownie? Raczej nie.</div>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> W ostatni weekend marca zjedliśmy kolację w </span><b>Brasserie Brique -</b><span style="font-weight: 400;"> urokliwej restauracji pośród ceglanych kamienic poznańskiego Łazarza. Testowaliśmy dania z nowej karty przygotowanej przez szefa kuchni Arkadiusza Huka. Arek szkolił się przez 4 lata pod okiem Ernesta Jagodzińskiego w Cucinie, a następnie zdobywał doświadczenie w gwiazdkowych restauracjach w Niemczech. W Brasserie Brique tworzy dania, które są wynikiem romansu kuchni francuskiej i polskiej w nowoczesnym wydaniu. Wszystkie dania, które próbowaliśmy miały “to coś”, ale największe wrażenie zrobił na nas tatar z polędwicy wołowej. Brasserie Brique to bardzo przytulne, kameralne miejsce ze smaczną kuchnią &#8211; polecamy na przykład na wieczór we dwoje :)</div></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/brasserie-brique.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16654" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/brasserie-brique-1024x750.jpg" alt="brasserie brique" width="1024" height="750" /></a> </span></p>
<p><strong><strong><a href="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/DSCF2982.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-16674" src="https://foodiearmy.pl/wp-content/uploads/2019/04/DSCF2982-1024x682.jpg" alt="DSCF2982" width="1024" height="682" /></a></strong></strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><div class="custom_font_holder" style="font-family: Roboto Slab; font-size: 18px; line-height: 33px; font-style: none; font-weight: 300; color: #242424; text-decoration: none; padding: 0px; margin: 0px; text-align: left;"> <strong>To by było na tyle! Koniecznie dajcie znać, co </strong></span><strong>sądzicie</strong><span style="font-weight: 400;"><strong> o tego typu wpisach i o miejscach, które opisujemy. Do usłyszenia! </strong></div></span></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://foodiearmy.pl/gdzie-zjedlismy-w-marcu-podsumowanie-miesiaca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
