IMG_1967

24 lut Drukarnia. Skład Wina & Chleba

Nieco ponad tydzień temu otwarto w Poznaniu nietypowe miejsce – Drukarnia. Skład Wina&Chleba. Po dużym sukcesie łódzkiej restauracji o tej samej nazwie przyszedł czas na lokal w stolicy Wielkopolski. Facebookowy fanpage już przed otwarciem restauracji zebrał ponad 2 tysiące lajków. Jest to swoisty fenomen, dlatego nie pozostało nam nic innego jak wybrać się i przekonać co tam serwują. Odwiedziliśmy ich zaledwie kilka dni po otwarciu. Niniejszym po wizycie w Drukarnii i Na Winklu ogłaszamy luty miesiącem recenzji z nowych miejsc, a marzec zapowiadamy jako miesiąc poznańskich klasyków.

IMG_1966

 

Drukarnia. Skład Wina & Chleba mieści się na ulicy Podgórnej, w samym centrum Poznania, zaledwie kilka minut spaceru od Starego Rynku czy Placu Wolności. Wcześniej w tym samym budynku mieściła się tam niezbyt udana restauracja indyjska. Na szczęście wnętrze jest po totalnej metamorfozie, utrzymano je w surowym stylu. Ściany zdobią czarno-białe portrety. Naszą uwagę przyciągnęła też świetnie zaprojektowana karta. Przejrzyste, minimalistyczne menu ucieszy oko każdego fana typografii. Oprócz śniadań serwują zestawy lunchowe, steaki, burgery, sałaty i owoce morza, a wszystko to dopełnia świeża kawa lub wino. Można też zakupić pieczywo, smakuje pysznie i podobno jest robione z najlepszych składników.

IMG_1969

 

 

Po raz pierwszy w historii naszego bloga wybraliśmy się na miasto, aby recenzować śniadanie. Te w Drukarni serwują od 7.00 do 12.00. Wprawdzie obiecano nam, że przywita nas zapach świeżo wypiekanego pieczywa, a niestety nic takiego nie poczuliśmy, ale być może wynika to z tego, że nie należymy do rannych ptaszków i zjawiliśmy się tam bliżej południa. Chleby były świetnie wyeksponowane w wiklinowych koszach, a za kontuarem kręcił się pan piekarz. Próg restauracji co chwilę przekraczali klienci, którzy już po kilku minutach wychodzili z pełnymi torbami pieczywa. W kwestii śniadań do wyboru mamy 7 zestawów, w skład których wchodzi m.in. pieczywo, jajka, twarożek, słodkie rogaliki, musli czy kasza jaglana. Ceny takich zestawów są naprawdę przystępne, wahają się pomiędzy 10 a 12 zł (w cenie mamy także świetną kawę, herbatę lub sok). My wybraliśmy tradycyjne śniadanie angielskie (bekon, kiełbaska wieprzowa, jajko, pomidor, fasola w sosie pomidorowym, pieczarka i placek ziemniaczany) i zestaw z pastą z wędzonej makreli (ogórek, szczypiorek, sałata, gotowane jajko).

 

Śniadanie w Drukarnia Skład Wina & Chleba Poznań

Śniadanie 1 – Asia idzie w lekkość

 

Jestem bardzo dużą fanką ryb i uwielbiam wszelkie pasty rybne. Ta z makreli była przepyszna! Poza tym miała idealną konsystencję i była bardzo estetycznie podana. W słoiczku oprócz ryby znalazłam plasterki ogórka kiszonego i szczypiorek.  Do tego chrupiąca sałata z pomidorkami koktajlowymi polana przełamującym smak dressingiem i gotowane jajko. Zdjęcie tego nie oddaje, ale uwierzcie mi to była bardzo duża i sycąca porcja podobno najważniejszego posiłku w ciągu dnia.

IMG_1954

 

2 – Kuba robi zapasy na cały dzień

 

Babcia zawsze mawiała: ‚duzi chłopcy potrzebują dużo energii’. Wiedząc że czeka mnie długi dzień uderzyłem w tradycyjne śniadanie angielskie. Jak kiedyś pisałem w poście o Papierówce‚jest w tym bekon? wiesz że będzie dobre!’ . Po raz kolejny się nie zawiodłem! Ładnie podane, porcja której by się nie powstydził najnowszy (i chyba największy) poznaniak Robert Burneika aka. Hardcorowy Koksu. Dobra, tutaj przesadziłem, jego śniadanie jest wielkości mojej diety na cały tydzień, ale nie mniej jednak to podane w Drukarni było tak sycące że spokojnie pominąłem lunch tego dnia! Wszystko dobrze doprawione, placek chrupki, kiełbaski strzelały podczas przekrawania, tłuszczyk się mienił w promieniach porannego słońca. Mistrzostwo na talerzu. Do tego koszyczek świeżego chleba i kawa – poprosiłem o ‚największą jaką mają, a jeżeli wyjdzie bardzo mocna to nikt się nie obrazi’. I faktycznie, dobra, mocna biała, i do tego w cenie śniadania!

IMG_1957

 

 

Mamy też pewne zastrzeżenia. To pyszne śniadanie zjedliśmy na nie do końca czystym stole i przyszło nam na nie długo czekać (około 30 minut). Uprzedzamy, że jeśli śpieszycie się do pracy możecie być tym zirytowani. Wybaczamy jednak te drobne szczegóły. Mamy nadzieję, że są to po prostu kwestie do dogrania z obsługą i wciąż jesteśmy pod wrażeniem. Do tej pory odkryliśmy Drukarnię jako świetne miejsce na poranne spotkanie z przyjaciółką i takie, które jednocześnie sprawdzi się też kiedy chcecie zaszyć się w towarzystwie świeżo palonej kawy  i w spokoju popracować. Pełni entuzjazmu nie możemy się już doczekać kolejnej wizyty – tym razem, aby spróbować potraw i mocniejszych trunków.

IMG_1968

 

 

Polub Foodie Army na Facebooku!
3 Comments
  • Lena
    Posted at 19:35h, 25 lutego Odpowiedz

    Dzięki za tę recenzję, muszę i ja wypróbować to nowe miejsce. Czy można prosić o dokładniejszy opis pieczywa? Np. czy jest chrupiące, jakie gatunki wchodzą w skład śniadania, który z nich najlepiej Wam smakował?

    • Asia
      Posted at 19:41h, 25 lutego Odpowiedz

      Do zestawu śniadaniowego podano nam koszyczek z 4 rodzajami pieczywa. Była tam między innymi bagietka (podejrzewam, że pszenna, z bardzo chrupiącą skórką) i chleb razowy. Moim faworytem jest jednak chlebek z żurawiną – pierwszy raz spotkałam się z takim połączeniem i bardzo przypadło mi do gustu, ale raczej pasuje mi on do słodkiego smaku – podejrzewam, że świetnie sprawdzi się z dżemem :)

  • chleb i inne przepisy
    Posted at 08:41h, 19 września Odpowiedz

    .Wygląda przesmacznie, kiedyś się skusze i pojadę. A tymczasowo wypiekę sobie samodzielnie.

    http://www.naszawiedza.pl/chleb-nasz-powszedni/